Nowy numer

Ekstra  egzemplarz: € 5,00.  Dla członków: €4,00, info: ledenadministratie@pnkv.nl

Od Redakcji

Migracje ludności są tak stare, jak stary jest świat. Przyczyny są bardzo różne: kulturowe, polityczne i ekonomiczne. Ta ostatnia jest powodem dużej ilości naszych rodaków przyjeżdżających do Holandii w celu poprawienia sobie bytu materialnego. Jest ich dużo. Według niektórych szacunków ponad 200 000 osób. Wielu z nich wraca, ale wielu też osiedla się w Holandii. Nie tworzą „polskich gett”, są raczej rozproszeni.

Nie każdy jednak wie, że taka masowa migracja w odwrotnym kierunku też była obecna. Ito bardzo wcześniee, bo już w XVI wieku. Wtedy to prześladowane religijnie inne grupy wyznaniowe szukały krajów, gdzie było pod tym względem lepiej. Tak też było z holenderskimi Mennonitami, którzy osiedlali się w Polsce, przynosząc ze sobą nie tylko swoją wiarę, obyczaje, pracowitość, doświadczenie i znajomość gospodarki wodnej, ale także swoje prawa. W całej swobodzie mogli żyć „po swojemu” dzięki uzyskanym przywilejom w darze za ich pracowitość iwkład,jaki wnosili do polskiej gospodarki. Często nazywano ich Olędrami.

 Przywileje te rozprzestrzeniały się szybko i w wieku XIX istniało już dużo więcej gmin olęderskich, w których ludność była różnychh narodowości, ale nazwa pozostała. Po rozbiorach Polski wielu Mennonitów przeniosło się dalej na wschód, uciekając przed pruskim obowiązkiem służby wojskowej. Ale wielu też zostało i uległo później germanizacji.

Ich koniec był smutny. Po 1945 roku jako ludność niemiecka musieli opuścić tereny, które uprawiali od wieków i które zabezpieczali od powodzi. Konsekwencją było zalanie polderów oraz pozbawienie konserwacji i stałego nadzoru urządzeń hydrotechnicznych, co spowodowało wyłączenie na wiele lat części Żuław z eksploatacji rolniczej. O śladach Mennonitów w Polsce pisze w swoich notatkach z podróży po Polsce Lex Veldhoen. Także wiele innych ciekawych rzeczy znajdą Państwo w tym numerze Biuletynu.

Życzymy przyjemnej lektury.

Waldemar Pankiw